Obserwatorzy

poniedziałek, 15 września 2014

Sleek : Kiss me, love me, miss me....desire me!!


 

Witajcie !!


Dzisiaj jak obiecałam będzie kontynuacja serii z pomadkami...trochę się tego nazbierało. Przez ostatnie dnie testowałam paletę pomadek marki Sleek. Uwielbiam Sleek'owe palety cieni, są dobrze napigmentowane i bardzo trwałe czy i tak samo jest z pomadkami?  Zapraszam na świeżutki post : ) Wybrałam paletę pomadek o nazwie Siren a w niej znalazłam 4 pomadki, których nazwy są związane z miłością i uczuciami a mianowicie Love me, Kiss me, Miss me i Desire me. Nazwy chwytliwe...





O POMADKACH : 



"Sleek Lip 4 Palette to wyjątkowa paleta czterech mocno napigmentowanch szminek o matowym, błyszczącym i satynowym wykończeniu.

Kolory można stosować pojedynczo, lub mieszać uzyskując nowe, niepowtarzalne odcienie.

Do zestawu dołączony jest wygodny pędzelek i lusterko."


 



MOJA OPINIA:



+ Pierwszy plus przyznam w kwestii technicznej, ponieważ pudełeczko jest bardzo solidne no i oczywiście wyposażone w lusterko
+ Pędzelek dołączony do pomadek jest bardzo przydatny i dobrze nim się pracuje..duży plus
+ Ja mam zestaw kolorystyczny Siren..długo zastanawiałam się który zestaw wybrać, ale jednak padło na Siren ze względu na kolor nr 1 czyli piękną czerwień z lekką pomarańczową nutą.
+ Podoba mi się to, że w zestawie są pomadki w różnym wykończeniu...ale więcej o wykończeniu napiszę poniżej przy zdjęciach każdej pomadki.






1. Love me


Oczywiście pierwszy do testów poszedł kolor LOVE ME...muszę przyznać, że jest to moja pierwsza czerwień. Nie zdecydowałam się na czystą, krwistą czerwień...nie jestem aż tak odważna. Ten kolorek ma lekkie przebłyski różu i pomarańczy więc jest dość łagodny : )

Ze wszystkich pomadek ma najbardziej " płynną " konsystencję oraz jest najbardziej napigmentowana...wystarczyła jedna aplikacja aby osiągnąć efekt ; ) i muszę przyznać, że wytrzymała próbę jedzenia i picia. Kolorek minimalnie zszedł, ale błysk nadal był...wytrzymała bez poprawek 5 h.


Minusy?
Brak !!






2. Miss me


Drugiego dnia poszła w ruch pomadka Miss me. Jej konsystencja znacznie  różni się od poprzedniczki. Jest lekko kremowa i mniej napigmentowana niż Love me, musiałam nałożyć dwie warstwy aby osiągnąć poniższy efekt. Bardzo dobrze się nią pracowało a kolorek wytrzymał troszkę krócej, bo około 3 h.  Po jedzeniu i piciu kolor trochę zszedł, ale równomiernie i nie zostawiając plam. A co myślę o kolorze?? Jest dość blady i cielisty, jest trochę podobny do pomadki od INGLOT, którą Wam pokazywałam TUTAJ ! : ) Tylko ten ma w sobie więcej moreli? : )

Minusy?
Pomadka ma lekkie matowe wykończenie co wiąże się z tym, że trzeba usta dość dobrze nawilżyć przed aplikacją : )






3. Desire me


Przyznam się, że jest to mój ulubieniec :) A dlaczego? Po pierwsze kolor Desire me jest jak najbardziej dla mnie idealny, w sam raz będzie na co dzień jak i jako dodatek do mocniejszego make-up'u oczu. Po drugie dość długo utrzymuje się na ustach a jej aplikacja jest równie przyjemna jak i w pierwszym kolorze Love me. Jej konsystencja jest coś pomiędzy Love ma a Miss me.

Minusy?
Brak !!






4. Kiss me


No i ostatnia o równie romantycznej nazwie jak pozostałe Kiss me. Muszę przyznać, że od strony technicznej najmniej podoba mi się a dlaczego? Bo jest strasznie tępa i ciężko się ją rozprowadza. Musiałam chyba z 20 razy nabierać aby uzyskać zadowalający efekt. Jest to bardzo matowa pomadka więc co za tym idzie nie nadaje się do każdych ust. Ja rozwiązałam ten problem nakładając wazelinę lub maść z witaminą A pod pomadkę i lekko ją wklepując na pomadkę. Dzięki temu pomadka jest dłużej na ustach i dodatkowo nie wysusza : )  A kolor?  Napisałabym, że koralowy... lekki róż pomieszany z pomarańczą.






PODSUMOWUJĄC:



Paletka bardzo mi się spodobała, trzeba tylko nauczyć się ulepszać minusy pomadek z matowymi wykończeniami. Kolory jak najbardziej mi pasują a zwłaszcza jak już pisałam Desire me...używam go praktycznie codziennie : ) Dzisiaj przychodzi koleżanka więc na pewno przetestuję i na niej te pomadki a efekty oczywiście zobaczycie niedługo na blogu ; )




Lubicie markę Sleek? Jestem ciekawa jak Wam się spodobały pomadki :)Zdradzę, że szykuję dla Was przy ich użyciu mój pierwszy Get the look... : )

Pozdrawiam 
Monia:*

11 komentarzy:

  1. Od dawna marzy mi się ta paletka ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz ; ) Udało mi się trafić : )

      Usuń
  2. Kolorki fajne, Love me trochę dla mnie za mocny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja pierwsza czerwień więc też się przyzwyczajam : P

      Usuń
  3. Desire me jest idealny, uwielbiam takie kolorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi też najbardziej podoba się desire me, pięknie Ci w nim! Jednak ja nie skusiłabym się na tą paletkę bo pozostałe kolory to zupełnie nie moja bajka, raczej stronię od pomarańczy i kolorów wpadających w pomarańcz ;p Ale Sleeka oczywiście uwielbiam za ich cienie do powiek i za róże do policzków :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne kolory, ale ja chyba wolę pomadki w tradycyjnym sztyfcie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz !!!
Cieszę się bardzo z każdego komentarza. Lubię je czytać i odpowiadać na Wasze pytania. !! ; ))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...