Obserwatorzy

wtorek, 29 stycznia 2013

Jak zadbać o siebie podczas sesji?? ( śniadanie + witaminy )






W związku z tym że jestem w połowie sesyjnego maratonu postanowiłam dodać pasujący do tej sytuacji temat postu. Czyli trochę o zdrowym odżywianiu podczas dużego wysiłku psychicznego.

Po ostatniej sesji mój organizm BARDZO ucierpiał, niektóre skutki do tej pory odczuwam. Mam nadzieję, że przyda Wam się ten post.



Podczas ostatniej sesji nie zwracałam uwagi na to co jem.

  • Moje śniadanie - w sumie czasami nawet nie jadłam, gdy miałam rano egzamin albo coś na szybko czyli biała bułka + salami z biedronki

  • Obiad- Gdy nie zjadłam śniadania to oczywiście po egzaminie byłam tak głodna, że szłam albo na spaghetti albo do KFC/McDonald albo i na kebaba

  • Kolacja- też nie była zbytnio zdrowa, gdy uczyłam się do wieczora to czasami podjadałam sobie czipsy lub ptasie mleczko i na kolację miejsca już nie było



Jak widać w moim jadłospisie nie było świeżych owoców ani warzyw, czyli nie dostarczałam organizmowi żadnych witamin a co gorsza wypłukiwałam je. Nie piję kawy, ale gdy już nie dawałam rady uczyć się pomagałam sobie energy drinkami. I to był mój największy grzech.


A jakie skutki takiego odżywiania odczułam?? Oczywiście nie od razu ale po jakimś czasie mój organizm dał o sobie znać. Miałam problemy :

  • Po energy drinku czułam dużo energii, ale była to energia na chwilę, pojawiły się problemy z wypróżnianiem. Mogłam nawet 3 razy dziennie iść do toalety
  • Dziwnie bąbelkowało mi w brzuchu
  • Z braku magnezu łapały mnie często skurcze i "latała" powieka
  • Najgorsze przyszło później...
  • podczas wakacji zaczęłam mieć duszności...miałam uczucie, że nie mogę oddychać ( chociaż oddychałam ). Budziłam się w nocy cała spocona i nie mogłam uspokoić oddechu.
  • Nie mogłam podróżować autobusami dłużej niż 5 min, bo musiałam iść do toalety ..

I to już przesądziło o tym, że muszę iść do lekarza. Dopiero On uświadomił mi co zrobiłam ze swoim organizmem. Powiedział iż mam spore ubytki magnezu, witaminy B i innych witamin.


Byłam zmuszona całkowicie zmienić swoją dietę i styl życia. A oto najważniejsze zmiany:

1. Kupiłam probiotyk


  • Jest to suplement diety
  • uzupełniają i utrzymują prawidłową florę przewodu pokarmowego
  • zapobiegają osiedlaniu się i rozwojowi niekorzystnych drobnoustrojów
  • stymulują układ immunologiczny
  • korzystnie wpływają na błonę śluzową jelit
  • zawierają bakterie kwasu mlekowego


Drugim uzupełnieniem mojej diety był / jest magnez:




Dlaczego w naszym organizmie brakuje go :

  • nadużywanie alkoholu, 
  • picie dużej ilości kawy, 
  • stres,  

Co się dzieje, gdy go brakuje :

  • rozdrażnienie, utrudniona koncentracja,
  • drganie jednej z powiek,
  • bolesne skurcze łydek, zespół niespokojnych nóg,
  • bóle i zawroty głowy, nadpobudliwość lękowa, depresja, zaburzenia snu,
  • nudności, biegunki,
  • bóle w okolicach serca, kołatanie serca, arytmia, duszność
  • obfite wypadanie włosów, łamliwość paznokci,






2. Jogurt naturalny probiotyczny




Tabletki to tylko suplement diety więc nie można tylko na nich polegać.
Zawsze kupowałam zwykły jogurt naturalny, ale ostatnio odkryłam "Jogurt naturalny probiotyczny"






3. Jedzenie 



Nie jest ( przynajmniej w moim przypadku ) możliwe pozbycie się wszystkich złych nawyków jedzeniowych. Gdybym napisała, że nie jem czasem czegoś niezdrowego to bym skłamała. Staram się jeść z zdrowo i zastąpić wieczorne czipsowe przekąski suszonymi owocami lub czymś zdrowym do chrupania.



Tak wyglądały moje ostatnie zakupy w Rossmannie:







Z tego można wyczarować całkiem smaczne śniadanko. Ogólnie NIGDY nie przepadałam za otrębami/ suszonymi owocami czy orzechami. Ale po tygodniu czy dwóch idzie się przyzwyczaić i NAWET polubić : )








Jest to mieszanka jogurtu i otrębów, orzeszków, rodzynek i żurawiny:










Żeby nie było, że nie ma słodyczy to w tej mieszance mamy CZEKOLADĘ oraz żurawinę i 3 rodzaje orzechów. : )  Ma to nazwę, która idealnie pasuje do sytuacji sesyjnej : " Studencka mieszanka"







Żurawina :
  • zapobiegają kamieniom nerkowym
  • zapobiegają jaskrze
  • poprawia pracę jelit i trzustki
  • działanie wzmacniające
  • obniżają gorączkę
  • zapobiegają chorobom układu krążenia



Orzech włoski:
  • zawierają sole mineralne, 
  • witaminy
  • Zawarte w nich antyoksydanty są pomocne w profilaktyce chorób serca, chorób nowotworowych, cukrzycy,
  •  Codzienne spożywanie 30-40 gramowej porcji orzechów zmniejsza ryzyko chorób serca, hamuje stany zapalne i rozwój blaszki miażdżycowej, a także obniża poziom cholesterolu LDL we krwi. 
  • Ponadto orzechy to również niezwykle skuteczny kosmetyk, bowiem występująca w ich składzie witamina A zwiększa elastyczność skóry, witaminy B1 i B2 zapobiegają jej wysuszaniu, witamina C pobudza produkcję kolagenu i elastyny, a mikroelementy regulują proces regeneracji naskórka.




I na koniec suszone owoce. Tutaj znajdziemy Brzoskwinię, jabłko, śliwki... 









 Brzoskwinie :
  • owoc niskokaloryczny
  • wysoka zawartość witaminy C
  • owoc lekkostrawny
  • zapobiega rakowi jelita grubego
  • zapobiega osteoporozie
  • oczyszcza organizm z toksyn
  • działanie lekko przeczyszczające



Śliwki:
  • zwiększa odporność na stres
  • wzmacnia układ nerwowy
  • pobudza pracę nerek i jelit
  • owoc bogaty w błonnik
  • pomaga przy zaparciach
  • ułatwia spalanie tłuszczów


Jabłka:
  • owoc niskokaloryczny
  • wysoka zawartość witaminy C
  • wysoka zawartość witamin grupy B
  • źródło błonnika
  • zapobiega miażdżycy
  • wzmacnia serce
  • zapobiega nowotworom jelita grubego
  • zapobiega sklerozie




Nie stosuję tego typu jedzenia aby schudnąć( moja waga jest  w normie), po prostu czasem trzeba zadba o siebie od środka ; ) Zaczęłam tak bardziej przykładać się do zdrowego jedzenia przed Świętami i po Sylwestrze. Wprowadzałam to stopniowo, żeby organizm nie doznał zbyt dużego szoku.

Na początku "nowej diety" organizm może różnie zareagować. Brakowało mi trochę niezdrowego jedzenia..organizm za nim tęsknił...troszkę ospała byłam. Ale po tygodniu wszystko się uspokoiło i teraz odczuwam, że mam więcej siły i chęci do nauki ( wiem..sama się temu dziwię ;P ) i bez tych świństw  ( energy) mogę do późna się uczyć. Mój nastrój znacznie się polepszył.

Zauważyłam też, że ilość pryszczy się zmniejszyła ( co bardzo mnie cieszy) !! : ) Będę musiała pomyśleć o dłuższym stosowaniu tego typu jedzenia : )




4. Ćwiczenie / Ruch




Jest to ciężkie do utrzymania podczas sesji, ale dla chcącego nic trudnego !! Wstaję 5 minut wcześniej i robię przez 10 minut poranne pobudzające ćwiczenia. Nawet czekając aż woda na herbatę się zagotuje można troszkę poćwiczyć ; ) A potem szybki prysznic i do nauki : )


Żeby mieć więcej energii polecam jedzenie bananów, są zdrowe i jest to naturalny energy drink : )







Dzisiaj trochę długi post wyszedł, ale krócej tego nie mogłam ująć : )  i tak nie ujęłam jeszcze wszystkiego : )
Jak Wy dbacie o siebie podczas sesji  lub innego wysiłku psychicznego ?



Pozdrawiam
Monia :*



środa, 23 stycznia 2013

Malinowa ochrona ust. !!















Tak się cieszę, że licznik odwiedzin przekroczył 10 000 ; ) Nawet nie wiecie jak bardzo jestem szczęśliwa, że wchodzicie na mojego bloga i go czytać i komentujecie. Staram się ciągle go ulepszać, gdy tylko znajdę czas : ). Postaram się aby był jeszcze lepszy i brać Wasze sugestie do serca ; )

Dzisiaj przygotowałam dla Was notkę o NIVEA Lip Butter. Zauważyłam, że sporo osób go chwali i ma dosyć wysoką notę na Wizaz.pl  ( 4 / 5 ). Skoro tylu osobom pomógł to może i mi coś da?? Jak chyba większości osób i mi zimą usta stają się strasznie wrażliwe i pękają..jest to bardzo niemiłe uczucie i staram się ja nawilżać różnymi pomadkami i maściami, ale to jeszcze nie to. Dają jedynie krótkotrwały efekt ( około kilku godzin) a ja szukam czegoś co "wzmocni" moje usta na dłużej.

Będąc w Super-Pharm zauważyłam promocję tego masełka więc postanowiłam spróbować. A oto moja recenzja po kilkunastu dniach prób. : )



Nivea Lip Butter
Malinowe






Cena:

Ja kupiłam je w promocyjnej cenie 7,99zł. Myślę, że cena 11zł to ciut za dużo, ale pewnie niedługo jeszcze bardziej stanieje jak to jest z nowościami : )











Konsystencja:


Spodziewałam się czegoś innego. Myślałam, że będzie podobne do wazeliny czyli będzie twarde i trochę trudne do rozsmarowania szczególnie, gdy jest zimno na dworze...a tu miłe zaskoczenie. Bardzo łatwo nakłada się je na palec a potem rozsmarowuje.

Jak to na malinowe masełko przystało kolorek jego jest różowy : )













Zapach / Smak


Po otwarciu pudełeczka od razu jest wyczuwalny delikatny zapach malin, jednak gdy już nałożymy masełko smaku owocu nie wyczuwam. Może to i dobrze, bo by długo nie było na moich ustach : ) Jak każdy łakomczuch szybko bym zlizała smakowite masełko. : )











Działanie:

I przeszliśmy do najważniejszego czyli do tego co robi z moimi ustami. : ) Po pierwszym użyciu nie zauważyłam zbyt wielkiej zmiany a miałam przed nałożeniem suche usta i trochę popękane. Jednak po kilku dniach stosowania moje usta stały się miękkie a pęknięcia zniknęły. Teraz już wystarczy mała ilość masełka, gdy wychodzę na dwór. Jestem  z niego bardzo zadowolona i chwilowo przy nim zostanę ; ) No i co ważne nie skleja moich ust ( oczywiście nie można przesadzić z ilością : P )

Dla osób, dla których masełko jest zbyt drogie polecam maść z Witaminą A. jest bardzo tania i zdziała cuda na popękanych ustach i ochroni przed zimnem : )







Moja Ocena :


Daję 4+ / 5

Nie daję 5, bo mogłoby być trochę tańsze, ale za działanie ma 5 ; )





A jak Wasze masełka się sprawują???
Czy inne zapachy/ smaki też są dobre? : )
Może macie inne sposoby na popękane usta?




Pozdrawiam
Monia;*




poniedziałek, 21 stycznia 2013

Alterra - Aloesowe porównanie










Dzisiaj przyszedł czas na recenzję mojego nowego kremu, który pokazywałam Wam chyba ponad tydzień temu. Tak myślałam jak Wam urozmaicić tą recenzję i doszłam do wniosku, że zrobię małe porównanie dwóch kremów. Mam nadzieję, że ta forma będzie Wam odpowiadać. A teraz przejdźmy do rzeczy : ) !!



A kremy, które chcę porównać to :


Alterra krem do cery wrażliwej & i suchej

A jej przeciwnik to

Nivea Pure&Natural









Wybrałam te dwa kremy, ponieważ są na pierwszy rzut oka bardzo podobne. Więc może zacznijmy od ich podobieństw:




 
Podobieństwa:

  • Oba zawierają aloes
  • Są reklamowane jako kosmetyki naturalne
  • Producent zapewnia, że nie podrażniają skóry
  • Przeznaczone do stosowania na dzień
Różnice:
  • NIVEA- przeznaczony do cery normalnej i mieszanej
  • ALTERRA- idealny do cery suchej i wrażliwej    












Cena:

Nivea- około 25zł
Alterra- 9zł /50ml






 





Opakowanie:

Nivea- kremik jest w szklanym pojemniczku jak większość kremów Nivea, dlatego jest trochę ciężki
Alterra- z kolei ten kosmetyk jest w bardzo wygodnej tubce. Bardzo łatwo kontrolować ilość wyduszanego produktu.














Konsystencja

 Nivea vs Alterra - Jest bardzo podobna, ale krem Alterry jest bardziej gęsty i zbity a konsystencja kremu Nivea jest jak dla mnie bardziej galaretkowato-kremowa. : )










Działanie

Nivea- jego działanie opisywałam już we wcześniejszych postach, ale chciałabym ująć ją w skrócie. Dopóki nie spotkałam kremu od Alterry na swojej drodze myślałam, że kremik od Nivea to mój ideał, bo bardzo dobrze nawilżał i nie uczulał mnie Moja cera jest bardzo wrażliwa i znalezienie odpowiedniego kremu graniczy z cudem. Pierwszy raz otrzymałam go za darmo podczas wizyty w fabryce Nivea i zaskoczyło mnie to małe cudo.

Alterra- ten kremik jeszcze szybciej się wchłania niż Nivea..myślałam, że to nie możliwe...a jednak : ) Skóra po jego użyciu jest napięta ( w dobrym znaczeniu ) i delikatna w dotyku. NIE UCZULA mnie i nie podrażnia !! Po paru godzinkach zaczynam się świecić w strefie T, ale nie aż tak bardzo jak po Nivea. Jedyne co może niektórym przeszkadzać to zapach. Jest dość silny, ale nie jest drażniący.

Uważam, że jest to dobry krem jeżeli chcemy odpocząć od ciężkich kremów i mieć pewność, że nic nas nie uczuli.







Ocena:

 Nivea- w porównaniu z moim nowym nabytkiem muszę mu dać 4+/5
Alterra- Dostaje ode mnie piękne 5-/5 ( minus za zapach )



A jakie są Wasze wrażenie po użyciu tego kremu?? : )
Czy inne kremy tej firmy też są dobre?? : ) 
Mam chęć inne wypróbować !!


Pozdrawiam



Monia;*



PS Właśnie przeczytałam, że jest

- 40% taniej na podkłady w Rossmann

(bez Lovely)

Akcja trwa do 27.01 : )

   

sobota, 19 stycznia 2013

Posezonowe wyprzedaże !!! : )














 Przepraszam za dość długą nieobecność na blogu, ale nauka i sesja bardzo mnie pochłonęła. Już pomału brakuje mi sił na naukę a dopiero pierwszy egzamin za mną. Niby ( tak mi się wydaje ) najtrudniejszy...to teraz z górki??

Ale wróćmy do przyjemniejszych tematów, bo pewnie niektóre z Was też mają sesję przed sobą : P. Przed złożeniem wniosku o stypendium z koleżankami postanowiłyśmy, że gdy je dostaniemy to wybierzemy się na najlepszą czekoladę / kawę i na zakupy ( oczywiście nie wydamy całego stypendium ) no i że udało nam się dostać stypendium to zaraz po egzaminie zrobiłyśmy sobie dzień relaksu. Punkt pierwszy kawa/ czekolada został wykonany i dodatkowo donaty z jeżynami kupiłyśmy ( były mega smaczne : ) ). Potem wybrałyśmy się na zakupy, bo jak wiadomo szaleństwo wyprzedaży trwa i spore obniżki są. Następnie  wieczorkiem wybrałyśmy się na imprezę studencką o pięknie brzmiącym tytule " Studenci tańczą na lodzie " wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że nie umiem jeździć na łyżwach : ( haha , gdy już mi się udawało..to ktoś na mnie wpadł i prawie byłaby wywrotka : ) Ale poza tym było bardzo przyjemnie i polecam takie imprezy : ))

A to co udało mi się kupić :



H&M

Bardzo spodobała mi się ta bluzka, chyba ze względu na tą czarną koronkę. Jest jednocześnie elegancka, ale i na co dzień się nadaje. Idąc do przymierzalni zostałam jeszcze zaczepiona przez jakąś Panią, której spodobała się ona i pytała się gdzie leżą. Muszę dodać, że mają ją jeszcze w 3 lub 4 wersjach kolorystycznych i cena dosyć rozsądna ( 39,90zł ) : )










H&M

Ta sukienka w zeberkę to już raczej zakup na wiosnę, bo jak wiadomo opłaca się bardziej podstawowe ciuchy na lato i wiosnę kupić zimą..są o wiele tańsze a wiadomo, że sukienki jak i krótkie spodenki dżinsowe i topy będą zawsze modne. A cena sukienki ( 20 zł ) bardzo mnie zaskoczyła i cieszę się, że ją wygrzebałam ze stosu ciuchów : )


 






Bershka

W tym sklepie też znalazłam wieeeele promocji zwłaszcza na sukienki. Mają na prawdę śliczne ciuchy i ciężko było mi się na coś zdecydować. Mieli też dużo -% na spodenki i spódnice, większość po 20 zł !! Ja zdecydowałam się na tą sukienkę, ponieważ urzekła mnie jej góra. Sukienka jest bardzo dziewczęca. Ją również kupiłam za 19,90 zł  : ))




 








Super-Pharm

Krótko i na temat. Słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat tego balsamu do ust więc i ja postanowiłam go wypróbować : ) Wybrałam ten o smaku/ zapachu malinowym : )









Sephora


Moje 20% zniżki postanowiłam wykorzystać na naklejki na paznokcie, które prawdopodobnie użyję niedługo na moje urodzinki ^^. Muszę dodać, że w Sephora jest sporo promocji  :  ) Dostałam do zakupu bazę pod podkład od Sephora.












Wy miałyście to masełko?? Jakie są Wasze odczucia?? : )
A i muszę dodać, że w ZARA mają śliczne sukienki na promocji za 50-60 zł : )



Pozdrawiam i wracam do książek : ((

Monia ;*




poniedziałek, 14 stycznia 2013

Trochę nowości.....trochę uzupełnień : )














Wczoraj postanowiłam wybrać się na uzupełniające braki zakupy i przy okazji wrzucić coś do puszki na WOŚP. Odwiedziłam Naturę i Rossman, zawsze żałuję, że w Poznaniu jest tylko jedna Natura. W mojej rodzinnej miejscowości, która jest sporo mniejsza od Poznania są chyba dwie Natury. Mogliby pomyśleć o otworzeniu drugiej drogerii : ). Będąc już w Naturze zauważyłam, że mają duże braki w kolorowych kosmetykach. Mili tylko jeden odcień mojego pudru....ogólnie w pudrach szału nie było ^^.

No ale starczy narzekania !! : ) Dzisiaj dodaję post trochę później, ponieważ miałam dłuuugie wykłady i dopiero koło 18:00 wróciłam do mieszkanka!! Co nie było takie łatwe ; ) Takich zasp w Poznaniu dawno nie było :) A idąc na uczelnie rano myślałam " rok temu o tej porze to sporo śniegu było...a teraz jakoś mało" no i mam swój śnieg : P Cieszę się tylko, że nie muszę polegać na komunikacji miejskiej, bezstresowo :P

Po zakupach udałam się na światełko do nieba : ) Było bardzo przyjemnie i piękne fajerwerki wybrali...szkoda, że tak mało : P Uwielbiam zakończenie fajerwerkowego pokazu : )

No ale wróćmy do zakupów !! ; ) Nie kupiłam zbyt wiele, ale za to kilka nowych dla mnie produktów :





SENSIQUE
Korektor lakieru do paznokci

Swój zostawiłam w domu więc postanowiłam kupić małe zastępstwo. Mój kupiłam w Super-Pharm ( coś koło 30 zł ) a ten kupiłam w Naturze i kosztował coś około 10zł. Jestem ciekawa jak się spisze ; )
Może któraś z Was go miała?? : )







AnnCo.
Mała gąbeczka

Jej przeznaczenie to nakładanie make-up'u, ale ja ją kupiłam do innego celu ^^ Niedługo się przekonacie :P







BiC
twin Lady

Zazwyczaj kupuję inne, trochę lepszej jakości, ale niestety nie było ich i byłam zmuszona wziąć te. Czekam na promocję główek wymiennych do maszynki z trymerem, ale chyba tak szybko nie będzie ; P




 





Alterra
Krem na dzień do skóry suchej i wrażliwej
z aloesem


Nie miałam jeszcze nigdy tego kremu!! Ani nic z tej firmy. Po przeczytaniu wielu pozytywnych komentarzy postanowiłam i ja go wypróbować więc kupiłam. Bardzo zaskoczyłam sie jego niską ceną. Już użyłam go raz i muszę napisać, że mam pozytywne odczucia, ale jeszcze za wcześnie aby coś więcej powiedzieć. Niedługo będzie jego recenzja  :)



 




MAYBELLINE
Dream Matte Powder

To już stały bywalec w mojej kosmetyczce : ) Dlatego dużo się nie będę o nim rozpisywać : )
Recenzja jest tutaj -->KLIK







Wy też byłyście na WOŚP i też tak zmarzłyście : )??
Były u Was ciekawe koncerty ??



Pozdrawiam ciepło ; **

Monia






piątek, 11 stycznia 2013

Lumpeksowa poprawa nastroju : ) !!










Kilka dni temu wybrałam się do mojego ulubionego SH a tu wszystkie rzeczy wycenione i ani jednej na wagę i oczywiście nic poniżej 15 zł nie było!!! A jeszcze kilka dni temu robił ankietę facet czy lepiej na wagę czy wycenione !!! Jego argument był taki " przyjdą takie babki, które kupują rzeczy hurtowo i na sprzedaż i dla zwykłych klientów takich jak Pani nic ładnego nie zostanie "  ale no tak, ale za 15 zł za bluzkę na ramiączka to tym bardziej mu nic nikt nie kupi ^^ a szczególnie, że niedaleko otworzyli nowy i duży lumpek, który jest bliżej ruchliwego miejsca  : ) Więc życzę facetowi powodzenia : )

A to co kupiłam w wspomnianym nowym lumpku : ) :




Ta bluzka będzie w sam raz na egzaminy : ) ma dość oryginalny przód i nie jest "nudna" ; )
5zł









Bardzo miękki i przyjemny sweterek ( wiem, że na zdjęciu wygląda jak bluzka).
7zł









Kupując tą bluzkę chyba za bardzo wybiegłam w przód, bo do lata jeszcze trochę, ale w szafie nie zginie ; )
Myślałam, że będę źle wyglądać w takiej mieszance...ale jednak jest całkiem całkiem ; )
4zł








A tą turkusową bluzkę kupiłam dzisiaj. Zdziwiłam się, że wczoraj jej nie widziałam..może dołożyli ją? Jest o 2 rozmiary za duża, ale nie widać tego po niej aż tak : )
5zł







A jak tam Wasze zakupy w SH? ; ) 
Znacie jakiś godny uwagi w Poznaniu? : )



Pozdrawiam;*

Monia





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...