Obserwatorzy

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Jesienny makijaż- Focus na usta



WITAJCIE !!!


Wreszcie przyszedł czas na makijaż !! Bardzo się cieszę, że udało mi się zgrać i dobre światło i czas :) W dzisiejszym make-up'ie skupiłam się ( jak tytuł wskazuje) na ustach, to one odgrywają tutaj najważniejszą rolę. Oczywiście kolor ich jest jesienny, ponieważ pomału zaczęłam odczuwać ją w powietrzu i nie tylko....złote liście...na drzewie i już pod...zimne noce. Jest to według mnie dzienny makijaż, ale niedługo możecie spodziewać się czegoś bardziej kolorowego lub mocniejszego :)

Jestem ciekawa jak wygląda wasze przygotowanie do jesieni? Inaczej się malujecie? zmieniacie paletę i podkłady? Może chcecie u mnie taki post jak zmienia się u mnie pielęgnacja i szafa?

A oto moja propozycja na 1 września : )

  • PODKŁAD I KOREKTOR

Widzieliście te dwa produkty na pewno w moich ulubieńcach ( KLIK), ale przypomnę, że wpierw nakładam podkład Revlon Color Stay 150 Buff. Zazwyczaj nakładam go pacami ( najwygodniej i najszybciej), ale czasami używam też pędzelka. Następnie pod oczy nakładam czarodziejski korektor Collection w najjaśniejszym odcieniu.Do tej czynności można użyć płaskiego pędzelka lub po prostu palców.





  • BRWI I KONTUR

Zapomniałam dodać, że jeszcze nakładam puder ( PAESE ryżowy) a następnie używam pudrów konturujących MUR. Są one dobre do stopniowego konturowania, jeżeli robiłabym wieczorowy makijaż użyłabym tych w kremie :)

Jeżeli chodzi o brwi to delikatnie je podkreślam i definiuję najjaśniejszym cieniem z paletki i<3 makeup Brow MUR. Dla nie których może to być za delikatne, ale ja nie lubię "mocnych" brwi :)





  • ROZJAŚNIENIE

Wiem, że kilku osobom przypadła do gustu mała paletka, którą pokazywałam w ulubieńcach, więc uznałam, że pokażę wam jak się spisuje przy delikatnym, dziennym makijażu :)

Po pierwsze pod linię brwi nałożyłam najjaśniejszy cień, aby ją rozświetlić. 





  • WŁAŚCIWY CIEŃ

Na"ugruntowaną " wcześniej powiekę korektorem nałożyłam ten środkowy cień. Znalazł się on u mnie trochę powyżej linii załamania, ponieważ mam bardzo opadającą i schowaną powiekę, jest ona dość ciężka do współpracy. Długo szukałam na nią sposobu :P





  • KĄCIKI

No i oczywiście zewnętrzny kącik lekko przyciemniłam najciemniejszym kolorem. Stopniowałam efekt, ponieważ nie chciałam mocnego efektu. Jeżeli lubicie jednocześnie mocne oko i usta możecie nałożyć go więcej. Oczywiście po każdej warstwie starannie rozcierałam granice, aby przejście było płynne.

Aby rozświetlić oko, na wewnętrzny kącik nałożyłam rozświetlacz z paletki do konturowania MUR.






  • DOLNA POWIEKA

Na dolnej powiece w zewnętrznym kąciku nakładam skośnym pędzelkiem najciemniejszy cieć i delikatnie go rozcieram w stronę wewnętrznego kącika i mieszam go z rozświetlaczem.



  • MASKARA I USTA I JUŻ!

Na rzęsy nałożyłam moją ulubioną maskarę L'oreal so couture ( jedną warstwę) a na usta tylko konturówkę Dream Lips Lipliner od Golden Rose w odcieniu 511. Kolor na stronie sugeruje lekki brąz, jednak zbyt wiele z nim wspólnego nie ma jak widać poniżej :)

A tak prezentuje się makijaż w pełni:




Mnie już ani pierwszy września ani pierwszy października nie dotyczy, trochę mi smutno z tego powodu, ponieważ bardzo miło wspominam ten czas. Może nie koniecznie sprawdziany czy kolokwia, ale beztroskie życie studenta, chwile ze znajomymi, poznawanie siebie i rozwój. A wy co najmilej wspominacie ze szkoły? :)

Pozdrawiam
Monia;*

czwartek, 27 sierpnia 2015

Oni nigdy mnie nie zawiodą, czyli moi ulubieńcy cz.2


WITAJCIE !!


Mój ostatni post o ulubieńcach cieszył się wśród was bardzo dużą popularnością, jest mi z tego powodu miło. : ) Dlatego postanowiłam dalej pociągnąć ten cykl i na dzisiaj przygotowałam dla was moich ulubieńców z pielęgnacji...co wy na to? Większość z tych produktów używam od dłuższego czasu i na razie nie zamierzam zamieniać na żaden inny kosmetyk. Wiele np. szamponów czy kremów testowałam, jednak do tych produktów zawsze wracałam. Jestem ciekawa czy pośród moich faworytów znajdzie się i wasz. Jeżeli nie, podzielcie się swoimi ulubieńcami, chętnie się im przyjrzę :)






  • DEMAKIJAŻ

W tej dziedzinie chyba najwięcej produktów przetestowałam. Używałam mleczek, pianek, płynów...na prawdę różnych marek i tych droższych i tych z niższej półki. Mój ostateczny wybór padł na ogólnodostępną markę, czyli Nivea. Mam duże zaufanie do niej i chętnie testuję nowości przeznaczone do mojego typu skóry. Moim ulubieńcem w demakijażu jest płyn micelarny 3 w 1. Bardzo dobrze radzi sobie z tym delikatnym oraz z tym mocniejszym makijażem oraz moją maskarą L'oreal.





  • WODA/TONIK

Może nie jest to obowiązkowy produkt w każdej kosmetyczce, jednak go i tak polubiłam i chętnie po niego sięgam. Mowa tutaj o wodzie z Inglota. Świetnie się sprawdza w upały ( odświeża), ale też po nałożeniu makijażu i przypudrowaniu twarzy daje efekt naturalnej skóry a nie maski, nie jest "pudrowa" :) RECENZJA





  • OCZYSZCZANIE

 Poza zwykłym demakijażem, jak wiecie stosuję też krem oczyszczający z migdałami Dr. Hauschka. Nie rozstaję się z nim od pierwszego użycia, na prawdę świetnie się spisuje przy mojej cerze. Mimo tego, że ma w sobie migdały nie podrażnia skóry i obchodzi się z nią bardzo delikatnie, dodatkowo zostawia ją nawilżoną. RECENZJA





  • NAWILŻENIE

 Podstawą dobrego makijażu jest odpowiedni krem, który nie zważy podkładu i jednocześnie nawilży skórę. Jest to dość ciężkie wyzwanie, ale krem Dr. Hauschka różany spisuje się idealnie. Niby czytałam, że jak za dużo się go nakłada, to mogą krostki wychodzą, ja tego nie zauważyłam, a wręcz przeciwnie wysusza je. Stosuję ten krem rano ( mniejszą warstwę) i wieczorem ( dość sporo ). RECENZJA





  • COŚ DO CIAŁA

W tej kategorii króluje pokazywany niedawno wam balsam firmy Isana, który możemy dostać w drogerii Rossmann. Jest to produkt z dość niskiej półki, ale jego jakość jest jak najbardziej lepsza od tych za 60 czy 70 zł. Dla mnie najważniejsze jest mega nawilżenie i to długotrwałe. Nie zależy mi aż tak na jakiś zapachowych produktach, które nic poza tym nie dają. RECENZJA


  • WŁOSY

Jest to dziedzina, w której ciężko było mi znaleźć ulubieńca. Jeżeli trafiłam na dobry produkt i świetnie spisywał się na moich włosach, to po miesiącu już nie było takiego efektu wow i włosy przyzwyczajały się. Co za tym idzie wracały do tej złej normy. Jednak na jednym ze spotkań  otrzymałam do testów maskę, z którą nie wiązałam zbyt wiele....i tutaj miłe zaskoczenie  :) Nie wiem co zrobię jak się skończy, bo chyba stacjonarnie nigdzie jej nie dostanę :( Mowa tutaj o masce Vatika.




  • LAKIER DO PAZNOKCI

Dokładnie chyba dwa lata temu zakochałam się w lakierach marki KIKO, była to miłość od pierwszego wejrzenia, a raczej pomalowania :) Jeszcze żaden lakier nie przebił trwałości i gamy kolorów jakie oferuje marka. A to mój ulubiony kolor : KILIK


Co sądzicie o moich ulubieńcach? Też są waszymi faworytami,czy może macie już swoich niezastąpionych ?

Pozdrawiam
Monia:*


czwartek, 20 sierpnia 2015

Oni nigdy mnie nie zawiodą, czyli Ulubieńcy cz. 1



WITAJCIE!!


Wreszcie udało mi się zorganizować mały cykl dla was !! Mam nadzieję, że spodoba się wam i chętnie będziecie czytać oraz komentować i dzielić się swoimi ulubieńcami :) Cykl jak już wspomniałam dotyczy moich ulubieńców, podzieliłam go na trzy części, czyli kolorówka, pielęgnacja oraz ulubieńcy niekosmetyczni. Oczywiście nie będą to ulubieńcy danego miesiąca, ponieważ czasami ciężko powiedzieć, czy kosmetyk lub rzecz będzie moim ulubieńcem po jednym miesiącu, czasami musi i rok minąć aby się do niego przekonać i nie odstąpić już na krok :P No to po słowie wstępu czas zacząć !! :) Zapraszam do dzielenia się swoimi ulubieńcami, może i mi on przypadnie i z chęcią wypróbuję ; )




  • PODKŁAD

Tutaj chyba nic od kilku lat się nie zmienia, czyli na pierwszym miejscu pozostaje Revlon Color Stay w odcieniu 150 Buff. 







  • KOREKTOR

Jest to chyba najlepszy kosmetyk dla moich cieni!! Kremy nie mogą ich zlikwidować, za to ten korektor robi z nimi cuda !! Myślałam, że Catrice jest genialny, ale produkt firmy Collection Lasting Perfection przebił wszystko ! :) Używam najjaśniejszego odcienia, idealnie pasuje.




  • MASKARA

To już chyba moja trzecie lub czwarte opakowania i nadal nic nie zepchnęło maskary L'oreal so couture z podium. Jest dla mnie idealny, bardzo długo się utrzymuje i nadaje rzęsom głębokiej czerni...czego chcieć więcej??







  • BRWI

Nigdy nie byłam zwolenniczką robienia czegoś przy brwiach, ponieważ po prostu bałam się i nie wiedziałam jak oraz oczywiście nie miałam odpowiedniego produktu. Teraz nie wyobrażam sobie makijażu bez zestawu do brwi od Mak up Revolution ( mój kolor to ten najjaśniejszy )






  •  PUDER

Przetestowałam wiele pudrów, chyba prawie każdy drogeryjny oraz kilka dostępnych tylko przez internet, ale na dłużej ze mną został tylko jeden, czyli Puder Ryżowy firmy PAESE. Idealnie nadaje się do sesji oraz do imprezowego makijażu...zero błysku :)







  • KONTUROWANIE


Długo szukałam zestawu do konturowania, który będzie idealny do mojej karnacji ( mam dość jasną), ten zestaw od Make Up Revolution bardzo dobrze spisuje się na mojej skórze, no i oczywiście zajmuje mniej miejsca niż trzy osobne produkty. Na pewno spisze się w podróży : )







  • POMADKA


W sumie jest to najnowszy produkt u mnie, ale już podbił moje serce. Mowa tutaj o pomadce w kredce od Golden Rose. Jej recenzję oraz moje zachwyty możecie znaleźć TUTAJ. :) 







  • PALETKA CIENI

W sumie mam dwie ulubione paletki, ale to ta właśnie od JOKO gości u mnie najczęściej a wręcz codziennie, ponieważ jej rozmiary sprawiają, że wszędzie mogę ją zabrać. Moją drugą w kolejności jest już trochę większa paleta od The Balm Balm Voyage ( kocham jej kolory).






  • UTRWALENIE 

 Na koniec makijażu oczywiście potrzebne jest utrwalenie, a najlepszy i do tego jednym z tańszych produktów na każdą kieszeń jest produkt KOBO. Dużo osób chwali Kryolan, dla mnie jest on za drogi ;) 





Jestem ciekawa, czy któryś z moich ulubieńców również u was gości, jeżeli nie to jacy są wasi ulubieńcy w tej kategorii??  Lubicie takie podsumowania?

Pozdrawiam
Monia;*

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Tanie mleczko, to najlepsze mleczko?




WITAJCIE !!


Wczoraj wreszcie udało mi się wyrwać na małe wakacje z rodzinką. Udaliśmy się do Łagowa, aby trochę odpocząć i miło spędzić czas. Polecam wam to miejsce...dla mnie było to połączeni gór, jeziora i wąskich, troszkę zatłoczonych ulic Rzymu, a to wszystko w małej miejscowości. Największą atrakcją chyba jest tam zamek z wieżą widokową. Krajobraz jest cudny !! Malownicze, długie jezioro pośrodku Parku Krajobrazowego :)

Natomiast dzisiaj przychodzę do was z recenzją uwielbianego przeze mnie mleczka do ciała. Mowa tutaj o dość tanim i niepozornym produkcie, czyli o Isana Med z mocznikiem 10 %. Jeżeli jesteście zaciekawione, czy jest lepszy od Eucerinu za 60 zł, to zapraszam do recenzji : )




O BALSAMIE:


  • "Poprawia w sposób trwały zdolność skóry do wiązania wody. 
  • Wygładza wyjątkowo suchą i napiętą skórę. 
  • Specjalny preparat pielęgnacyjny z wysoce skuteczną ureą nie zawiera: substancji zapachowych, lanoliny, PEG, barwników, parabenów i olejów mineralnych - dlatego nadaje się doskonale do pielęgnacji skóry wrażliwej. 
  • Mleczko do ciała nadaje się również do pielęgnacji w przypadku cukrzycy i atopowego zapalenia skóry w okresie bez wyprysków. 
  • Tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie."



Skład:


Aqua, Urea, Caprylic/Capric Trygliceride, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Polyglyceryl-4Diisostearate/Polyhydroxystearate/Sebacate, Phenoxyethanol, Magnesium Sulfate, Squalane, Panthenol, Sodium Lactate, Hydrogenated Castor Oil, Tocopherol, Ethylhexylglycerin, Cera Alba, Bisabolol, Piroctone Olamine, Diethylhexyl Sodium Sulfosuccinate, Lactic Acid, Titanium Dioxide, Anthemis Nobilis Flower Oil, Propylene Glycol, Silver Chloride.




CENA:


Około 9-10zł/250 ml





MOJA OPINIA:


Na wstępie chcę napisać, że nie wiem co się stało z tym mleczkiem!! To już jest drugie opakowanie...i strasznie różni się od pierwszego...zwłaszcza konsystencją. Pierwsze mleczko, które kupiłam miało bardzo gęstą i zwartą konsystencję...a tutaj? Woda !! Hmmm
+ Na prawdę działa i spełnia obietnice producenta. Skóra jest bardzo nawilżona już po pierwszym stosowaniu.
+ Mam zapalenie mieszków włosowych czasami a ten balsam ratuje moją skórę i ją pięknie wygładza.
+ Mimo tego, że zawiera mocznik nie śmierdzi !! W odróżnieniu od Eucerinu, którego kiedyś używałam Isana ma delikatny i miły zapach.
+ Oczywiście nie podrażnił mojej skóry ani nie uczulił.
+ Dodatkowo jego cena jest bardzo niska w odróżnieniu do mojego "byłego" ulubieńca Eucerinu, który około 60 zł kosztował o ile dobrze pamiętam.

+/- Jego wchłanianie jest na pograniczu, ponieważ  jeżeli z rana chcemy go nałożyć musimy poczekać dłuższą chwilę zanim założymy ciuchy.

- Jego największym minusem jest jego konsystencja !! Ale jak już pisałam, moje pierwsze opakowanie było idealne a kosmetyk miał bardziej zwartą konsystencję. Ten natomiast leje się jak woda dosłownie ( może ja natrafiłam na jakieś felerne opakowanie??)'





Tutaj macie link do mojej opinii mleczka z Eucerinu KLIK. Lubicie takie mleczka z mocznikiem? Czy raczej preferujecie ładnie pachnące? Kiedyś nie ufałam markom typu ISANA, ale jedna z was poleciła mi go pod recenzją właśnie Eucerinu...zaryzykowałam i nie żałuję....potrafię przymknąć oko na tą konsystencję : P

Pozdrawiam
Monia:*

czwartek, 13 sierpnia 2015

A(A)by skóra wokół oczu była nawilżona....







WITAJCIE !!


Dzisiaj będzie trochę o pielęgnacji skóry wokół oczu, czyli tej najdelikatniejszej i najbardziej wrażliwej. Od kremu pod oczu wymagam solidnego nawilżenia, ale żeby jednak nie ważył korektora, który nakładam na niego. Oczywiście byłoby idealnie, gdyby zlikwidował moje sińce pod oczami i sprawił, aby skóra wyglądała na zdrową i wypoczętą. Właśnie taką poprzeczkę ustawiłam kremowi pod oczy od AA, czyli AA oil infusion2 z olejem arganowym, marula i Q10. Jesteście ciekawe jak działa? Zapraszam do recenzji :)




O SERII AA OIL INFUSION2 30+


  • "To zaawansowany program pielęgnacji przeciwzmarszczkowej, oparty na odmładzającym działaniu szlachetnych olejków - marula i arganowego oraz koenzymu Q10. 
  • Luksusowe olejki - wysoce biozgodne ze skórą, uzupełniają występujące w niej niedobory substancji budulcowych, jednocześnie pobudzając komórki do odzyskania młodzieńczej witalności. 
  • W efekcie skóra przechodzi prawdziwą metamorfozę - staje się gładka, nawilżona i pełna blasku. Receptury wzbogacono o innowacyjny system podwójnej infuzji - Infusion2 System, dodatkowo wzmacniający działanie preparatów. 
  • Niezwykle lekkie formuły, zapewniają szybkie wchłanianie i przyjemną aplikację. "





POJEMNOŚĆ:


15ml / 22 zł




STOSOWANIE:


Nanieść codziennie rano i wieczorem, delikatnie wklepując w skórę wokół oczu.





MOJA OPINIA:


+ Bardzo dobra konsystencja ! Sprawia, że rozprowadzanie kremu jest bardzo łatwe i szybkie
+ Wydajny. Wystarczy niewielka ilość...dosłownie malutka kropeczka. Na noc jednak nakładam troszkę grubszą warstwę
+ Nie podrażnił moich oczu ani nie uczulił
+ O ile wiem jest dostępny w drogeriach
+ Bardzo dobrze nawilża skórę wokół oczu
+ Współgra też całkiem całkiem z moim korektorem Lasting Perfection
+ Rano skóra wygląda na wypoczętą i naprężoną

+/- Nie wiem jak działa na zmarszczki, ponieważ jako takich nie mam : ) ( Na szczęście)
Czy pomaga na cienie pod oczami ?? Raczej nie, jednak tego producent nie obiecywał : )






Jakieś głębokie uczucie do tego kremu się u mnie nie zrodziło, jednak jeżeli nie znajdę innego kremu do testów, to z chęcią do niego wrócę :) A jak u was z kremami pod oczy? Macie swój ulubiony? Czy nadal szukacie? ;)

Pozdrawiam
Monia:*



poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Ominęło was coś w lipcu??



WITAJCIE!!


Nawet nie zauważyłam,kiedy lipiec minął, a to już 10 sierpnia !! Czy u was ten czas tak szybko leci? W lipcu dość dużo się u mnie działo...i nadal się dzieje. Chyba najważniejsze wydarzenie, to moja pierwsza prawdziwa praca w zawodzie, która pochłania mi dość dużo czasu i nie mam kiedy wszystkich pomysłów zrealizować. Na szczęście pomału odnajduję się w tym i nawet znalazłam czas na zrobienie zdjęć i tworzenie wpisów.  Lipiec za nami a ja nadal nie byłam na wakacjach...czas najwyższy coś wykombinować:) A jakie wy macie plany na sierpień? Wszystko co założyłyście w lipcu zrobiłyście?


Kto nie lubi tego serduszka?

 

 

 

Dr. Hauschka, czyli jak pozbyć się suchych skórek !!

 

 

 

 

Summer Look !! Moje propozycje

 

 

 

Pielęgnacja ust też jest ważna !! Trochę o peelingu...

 

 

 

 

Konturowanie MUR

 

 

 

 

Czym nadać kształt brwiom ?

 

 

 

Women in black

 

 

 

Business Look / OOTD

 

 

 

 

Trochę nowych ciuszków !!

 

 

 Pozdrawiam
Monia:*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...