Obserwatorzy

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Zoeva Make Up Bag I moja kolorówka! !




Witajcie!!


Ostatnio w nowościach pisałam wam o torbie Zoeva make up bag.Dzisiaj przyszedł czas poddać ją próbie i opisać moje wrażenia po kilku tygodniach użytkowania. Kupiłam ją w drogerii internetowej mintishop, ale znajdziecie ją też na pewno na innych portalach. Cena jak dla mnie nie była rażąco wysoka(170zł)...jest to moja inwestycja i spore odciążenie dla pleców. 







OPIS:


Torba wykonana jest ze sztucznej skóry, jednak dla mnie na pierwszy rzut oka wyglądała na prawdziwą. Jest na prawdę wysokiej jakości...jak to bywa z produktami niemieckiej firmy. Posiada trzy przegrody, ma formę dużego piórnika. Do noszenia służą dwie rączki, które dość dobrze leżą w ręce, ale równie dobrze sprawdza się na przedramieniu. Ale co będę dużo pisać, sami zobaczcie ją na zdjęciach.












WYZWANIE



Oto wyzwanie...zmieścić to wszystko do torby Zoeva. Czy się udało? Zobaczcie efekty.





PIERWSZA PRZEGRODA

Znajdziemy tutaj trzy zamykane na zatrzask przezroczyste saszetki. Od lewej: podkłady i puder, poniżej pomadki, błyszczyki i szminki. Po prawej: bronzery, korektory, cienie do brwi, bazy i zalotkę. Poniżej są gumki, które przytrzymują maskary, eyelinery czy kredki.









ŚRODKOWA PRZEGRODA

Jest ona docelowo przewidziana na pędzle, jednak ja mam do tego mój pas ( również z firmy Zoeva), więc trzymam tutaj moje palety cieni. Idealnie tutaj pasują. Folia sprawia, że torba nie brudzi się od cieni czy pędzli.




TRZECIA PRZEGRODA

Są tutaj po prawej stronie trzy oddziele przegrody. Trzymam w nich mleczko do demakijażu, fixer oraz płyn do dezynfekcji. Po lewej stronie są zamykane na zamek dwie przegrody. W jednej trzymam gąbeczki i paletkę MUR Iconic3 a obok cienie indywidualne, małe paletki oraz pigmenty.





WRAŻENIA:


  • Od razu wspomnę w sumie o jedynej wadzie...nie posiada długiego paska tylko dwa ucha. Nie napiszę, że są niewygodne, bo są na prawdę poręczne, no ale zawsze można coś ulepszyć.
  • Jakość materiału jest na prawdę dobra.
  • Podoba mi się to, że w środku nie ma typowej wyściółki materiałowej tylko jest materiał, który można przetrzeć mokrą szmatką. Nie. musimy się bać, że brudny pędzel zabrudzi nam torebkę....bardzo praktyczne.
  • Duża ilość przegródek i kieszonek na prawdę się przydaje
  • Zoeva Bag sprawdza się w 100%. Zmieściłam w niej praktycznie wszystko !! Nie włożyłam do niej tylko zbędnych tuszy ( przynajmniej pozbyłam się tego, czego już nie używam)
  • Mimo tego, że w tobie trochę kosmetyków się znajduje, to nie jej ciężar dobrze się rozkłada i ręka mi nie odpada ( jak to było przy kufrze)
  • Jestem bardzo z niej zadowolona i polecam osobom chodzącym na sesje lub np. na ślubne malowanie ; )



Może też ją macie? Czego używacie podczas przemieszczania z akcesoriami do makijażu? :)

Pozdrawiam
Monia:*

ZAPRASZAM NA MOJEGO SNAP'A :  monikamakeup
ORAZ NA INSTAGRAM: loveshopping.blog


10 komentarzy:

  1. Ja planuję wymienić swój kufer na coś lżejszego. Jestem na etapie poszukiwań, więc fajnie, że napisałaś o tej torbie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładna, dobrze wykonana torba :) Ale wątpię, by zmieściła się do niej moja kolorówka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie ją pokazałaś :)
    Kusi mnie i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo praktyczny wynalazek, duża jest :)
    Pozdrawiam serdecznie, MÓJ BLOG/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna rzecz i bardzo praktyczna :) Zdecydowanie wygląda bardziej elegancko niż kuferek

    OdpowiedzUsuń
  6. ale super ta torebka! lepsza niż kuferek....marzenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wow, świetna torba!.. ja aktualnie odkladam na toaletkę do nowego mieszkania.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz !!!
Cieszę się bardzo z każdego komentarza. Lubię je czytać i odpowiadać na Wasze pytania. !! ; ))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...