poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Tanie mleczko, to najlepsze mleczko?




WITAJCIE !!


Wczoraj wreszcie udało mi się wyrwać na małe wakacje z rodzinką. Udaliśmy się do Łagowa, aby trochę odpocząć i miło spędzić czas. Polecam wam to miejsce...dla mnie było to połączeni gór, jeziora i wąskich, troszkę zatłoczonych ulic Rzymu, a to wszystko w małej miejscowości. Największą atrakcją chyba jest tam zamek z wieżą widokową. Krajobraz jest cudny !! Malownicze, długie jezioro pośrodku Parku Krajobrazowego :)

Natomiast dzisiaj przychodzę do was z recenzją uwielbianego przeze mnie mleczka do ciała. Mowa tutaj o dość tanim i niepozornym produkcie, czyli o Isana Med z mocznikiem 10 %. Jeżeli jesteście zaciekawione, czy jest lepszy od Eucerinu za 60 zł, to zapraszam do recenzji : )




O BALSAMIE:


  • "Poprawia w sposób trwały zdolność skóry do wiązania wody. 
  • Wygładza wyjątkowo suchą i napiętą skórę. 
  • Specjalny preparat pielęgnacyjny z wysoce skuteczną ureą nie zawiera: substancji zapachowych, lanoliny, PEG, barwników, parabenów i olejów mineralnych - dlatego nadaje się doskonale do pielęgnacji skóry wrażliwej. 
  • Mleczko do ciała nadaje się również do pielęgnacji w przypadku cukrzycy i atopowego zapalenia skóry w okresie bez wyprysków. 
  • Tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie."



Skład:


Aqua, Urea, Caprylic/Capric Trygliceride, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Polyglyceryl-4Diisostearate/Polyhydroxystearate/Sebacate, Phenoxyethanol, Magnesium Sulfate, Squalane, Panthenol, Sodium Lactate, Hydrogenated Castor Oil, Tocopherol, Ethylhexylglycerin, Cera Alba, Bisabolol, Piroctone Olamine, Diethylhexyl Sodium Sulfosuccinate, Lactic Acid, Titanium Dioxide, Anthemis Nobilis Flower Oil, Propylene Glycol, Silver Chloride.




CENA:


Około 9-10zł/250 ml





MOJA OPINIA:


Na wstępie chcę napisać, że nie wiem co się stało z tym mleczkiem!! To już jest drugie opakowanie...i strasznie różni się od pierwszego...zwłaszcza konsystencją. Pierwsze mleczko, które kupiłam miało bardzo gęstą i zwartą konsystencję...a tutaj? Woda !! Hmmm
+ Na prawdę działa i spełnia obietnice producenta. Skóra jest bardzo nawilżona już po pierwszym stosowaniu.
+ Mam zapalenie mieszków włosowych czasami a ten balsam ratuje moją skórę i ją pięknie wygładza.
+ Mimo tego, że zawiera mocznik nie śmierdzi !! W odróżnieniu od Eucerinu, którego kiedyś używałam Isana ma delikatny i miły zapach.
+ Oczywiście nie podrażnił mojej skóry ani nie uczulił.
+ Dodatkowo jego cena jest bardzo niska w odróżnieniu do mojego "byłego" ulubieńca Eucerinu, który około 60 zł kosztował o ile dobrze pamiętam.

+/- Jego wchłanianie jest na pograniczu, ponieważ  jeżeli z rana chcemy go nałożyć musimy poczekać dłuższą chwilę zanim założymy ciuchy.

- Jego największym minusem jest jego konsystencja !! Ale jak już pisałam, moje pierwsze opakowanie było idealne a kosmetyk miał bardziej zwartą konsystencję. Ten natomiast leje się jak woda dosłownie ( może ja natrafiłam na jakieś felerne opakowanie??)'





Tutaj macie link do mojej opinii mleczka z Eucerinu KLIK. Lubicie takie mleczka z mocznikiem? Czy raczej preferujecie ładnie pachnące? Kiedyś nie ufałam markom typu ISANA, ale jedna z was poleciła mi go pod recenzją właśnie Eucerinu...zaryzykowałam i nie żałuję....potrafię przymknąć oko na tą konsystencję : P

Pozdrawiam
Monia:*

czwartek, 13 sierpnia 2015

A(A)by skóra wokół oczu była nawilżona....







WITAJCIE !!


Dzisiaj będzie trochę o pielęgnacji skóry wokół oczu, czyli tej najdelikatniejszej i najbardziej wrażliwej. Od kremu pod oczu wymagam solidnego nawilżenia, ale żeby jednak nie ważył korektora, który nakładam na niego. Oczywiście byłoby idealnie, gdyby zlikwidował moje sińce pod oczami i sprawił, aby skóra wyglądała na zdrową i wypoczętą. Właśnie taką poprzeczkę ustawiłam kremowi pod oczy od AA, czyli AA oil infusion2 z olejem arganowym, marula i Q10. Jesteście ciekawe jak działa? Zapraszam do recenzji :)




O SERII AA OIL INFUSION2 30+


  • "To zaawansowany program pielęgnacji przeciwzmarszczkowej, oparty na odmładzającym działaniu szlachetnych olejków - marula i arganowego oraz koenzymu Q10. 
  • Luksusowe olejki - wysoce biozgodne ze skórą, uzupełniają występujące w niej niedobory substancji budulcowych, jednocześnie pobudzając komórki do odzyskania młodzieńczej witalności. 
  • W efekcie skóra przechodzi prawdziwą metamorfozę - staje się gładka, nawilżona i pełna blasku. Receptury wzbogacono o innowacyjny system podwójnej infuzji - Infusion2 System, dodatkowo wzmacniający działanie preparatów. 
  • Niezwykle lekkie formuły, zapewniają szybkie wchłanianie i przyjemną aplikację. "





POJEMNOŚĆ:


15ml / 22 zł




STOSOWANIE:


Nanieść codziennie rano i wieczorem, delikatnie wklepując w skórę wokół oczu.





MOJA OPINIA:


+ Bardzo dobra konsystencja ! Sprawia, że rozprowadzanie kremu jest bardzo łatwe i szybkie
+ Wydajny. Wystarczy niewielka ilość...dosłownie malutka kropeczka. Na noc jednak nakładam troszkę grubszą warstwę
+ Nie podrażnił moich oczu ani nie uczulił
+ O ile wiem jest dostępny w drogeriach
+ Bardzo dobrze nawilża skórę wokół oczu
+ Współgra też całkiem całkiem z moim korektorem Lasting Perfection
+ Rano skóra wygląda na wypoczętą i naprężoną

+/- Nie wiem jak działa na zmarszczki, ponieważ jako takich nie mam : ) ( Na szczęście)
Czy pomaga na cienie pod oczami ?? Raczej nie, jednak tego producent nie obiecywał : )






Jakieś głębokie uczucie do tego kremu się u mnie nie zrodziło, jednak jeżeli nie znajdę innego kremu do testów, to z chęcią do niego wrócę :) A jak u was z kremami pod oczy? Macie swój ulubiony? Czy nadal szukacie? ;)

Pozdrawiam
Monia:*



poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Ominęło was coś w lipcu??



WITAJCIE!!


Nawet nie zauważyłam,kiedy lipiec minął, a to już 10 sierpnia !! Czy u was ten czas tak szybko leci? W lipcu dość dużo się u mnie działo...i nadal się dzieje. Chyba najważniejsze wydarzenie, to moja pierwsza prawdziwa praca w zawodzie, która pochłania mi dość dużo czasu i nie mam kiedy wszystkich pomysłów zrealizować. Na szczęście pomału odnajduję się w tym i nawet znalazłam czas na zrobienie zdjęć i tworzenie wpisów.  Lipiec za nami a ja nadal nie byłam na wakacjach...czas najwyższy coś wykombinować:) A jakie wy macie plany na sierpień? Wszystko co założyłyście w lipcu zrobiłyście?


Kto nie lubi tego serduszka?

 

 

 

Dr. Hauschka, czyli jak pozbyć się suchych skórek !!

 

 

 

 

Summer Look !! Moje propozycje

 

 

 

Pielęgnacja ust też jest ważna !! Trochę o peelingu...

 

 

 

 

Konturowanie MUR

 

 

 

 

Czym nadać kształt brwiom ?

 

 

 

Women in black

 

 

 

Business Look / OOTD

 

 

 

 

Trochę nowych ciuszków !!

 

 

 Pozdrawiam
Monia:*

sobota, 8 sierpnia 2015

New Look w Poznaniu !!@




Witajcie !!!

Mam dla fanów marki New Look bardzo dobrą wiadomość !!:) Już niedługo w Poznaniu otworzą mój ukochany sklep :) Jeszcze nie znam daty, ale będzie to na pewno w Plazie ;)) Też już nie możecie się doczekać ?;)


Uciekam dalej chować się przed słońcem:*
Monia

środa, 5 sierpnia 2015

Pomadka w kredce?? Golden Rose



WITAJCIE !!


Właśnie zauważyłam, że liczba odwiedzin mojego bloga przekroczyła 100 000 !!! Tak bardzo się cieszę, że tutaj zaglądacie i komentujecie !! :) Zakładając go nawet nie śniłam o tym, że doczekam takiej liczby!! Jeszcze raz dziękuję:*

Dzisiaj natomiast chciałabym przedstawić pewną nowość( przynajmniej dla mnie), mowa tutaj o pomadkach w kredce od Golden Rose. Zaciekawiona tym produktem, kupiłam aż dwa odcienie. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z taką formą pomadki...trzeba próbować nowości :P Jestem ciekawa, czy już spotkałyście się z nimi, jeżeli tak to jakie są wasze wrażenia i opinie. Jeżeli jesteście ciekawe mojej, to zapraszam do czytania i oglądania oczywiście ; )

Wybrałam dość neutralne kolory,czyli 12 i 15, jednak na stoisku Golden Rose o ile dobrze pamiętam jest 14 czy 15 odcieni, w tym ładne czerwienie i brązy...trudną decyzję miałam. : ) Kolory, które są pokazane na stronie wcale nie odzwierciedlają rzeczywistości....bardzo odbiegają: P



O POMADKACH:

Matte Crayon Lipstick - Matowa pomadka do ust w kredce 

"Matowa pomadka do ust Crayon Matte tworzy na ustach aksamitne wykończenie. Wysoka zawartość pigmentów oraz długotrwała formuła sprawia, że pomadka długo utrzymuje się na ustach. Idealnie się rozprowadza, a dzięki zawartości składników nawilżających oraz wit. E dodatkowo odżywia i nawilża usta. Paleta zawiera bogatą paletę odcieni od klasycznej czerwienie po odcienie nude."





CENA 

11,90 zł











MOJA OPINIA:


+ Pomadki są bardzo trwałe! Serduszka, które namalowałam na prawdę ciężko było zmyć wodą...dopiero płynem do demakijażu oczu udało mi się je usunąć. Na ustach równie długo się utrzymują, a jeżeli już pomadka schodzi, to nadal pozostawia po sobie kolor.
+ Cena za tak długą trwałość jest na prawdę super ; )
+ Gama kolorystyczna na pewno zachęci nie jedną z nas
+ Przez cały czas od nałożenia pomadki mam uczucie nawilżenia i miękkości ust!
+ Forma produktu też jest bardzo ciekawa i sprawdza się u mnie idealnie
+ Kolory pasują do konturówek dostępnych na stoisku
+ Pomadka jest bardzo miękka i kremowa
+ Co ważne nie wysusza ust
+ Obie pomadki mają na szczęście takie same właściwości





Bliższa mojemu sercu chyba jest pomadka numer 12, ale z wielką chęcią wypróbuję jeszcze inne kolory....na przykład piękne czerwienie!! Miałyście może okazję już je wypróbować? Jak się u was sprawdziły? Może nie lubicie pomadek w takiej formie?

Pozdrawiam
Monia:*


poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Mgiełka na upały !! Czyli coś z INGLOTa



WITAJCIE !!


Wybaczcie za bardzo małą ilość postów, ale zaczęłam pracę i chwilowo ciężko mi pogodzić te dwie i wiele innych rzeczy. Mam nadzieję, że to kwestia czasu aż to wszystko zgram i wrócę znowu na dawne tory : ) Na dzisiaj przygotowałam dla was coś odświeżającego, czyli słów kilka o mgiełce do twarzy firmy Inglot. Chyba idealnie wpasowałam się w pogodę, ponieważ zapowiadają nawet 40 stopni !! Jeżeli jesteście ciekawe, jak sobie poradzić w taki dni i nadal wyglądać świeżo zapraszam do czytania : )







O MGIEŁCE:


Odświeżająca mgiełka do twarzy o właściwościach nawilżających i delikatnym, kwiatowym zapachu jest niezastąpionym produktem w upalne dni. Zapewnia natychmiastowe uczucie świeżości, jednocześnie odżywiając skórę. Aplikowana na makijaż pozostawia go w nienaruszonym stanie.

Mgiełka różowa z ekstraktem z brzoskwini odświeża, nawilża oraz odżywia skórę suchą i normalną.


SPOSÓB APLIKACJI:


Aplikować na twarz i dekolt z odległości 20-30 cm przy zamkniętych oczach i ustach.

Ja używam jej zarówno przed makijażem( jeżeli moja skóra tego wymaga) oraz po nałożeniu make-up'u, ale tylko na policzkach i dekolcie.


CENA:


25zł / 50ml



MOJA OPINIA:

+ Jak zwykle zacznę od plusów : ). Chyba największym plusem tej mgiełki, jest jej zapach !! Jest tak świeży i przyjemny, że aż chce się go używać jako perfum.
+ Utrzymuje się on dość długo, ale na pewno nie tak długo jak zwykłe perfumy
+ Daje uczucie odświeżenia i odprężenia skóry
+ Nie wysusza ani nie podrażnia skóry
+ Nie muszę się bać, że jak spryskam nim twarz, to makijaż mi spłynie ;P Wręcz przeciwnie, polepsza wygląd make-up'u

+/- Czy zauważyłam nawilżenie? Chyba nie...na pewno nie wysusza...raczej utrzymuje w normie skórę i dość dobrze przygotowuje ją do aplikacji makijażu





Korzystacie z takich produktów podczas upałów? Może miałyście okazję wypróbować tą mgiełkę? Uważacie, że jest to niezbędny kosmetyk podczas takich dni?

Pozdrawiam
Monia:*


Napisz do mnie

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...