sobota, 8 sierpnia 2015
New Look w Poznaniu !!@
Witajcie !!!
Mam dla fanów marki New Look bardzo dobrą wiadomość !!:) Już niedługo w Poznaniu otworzą mój ukochany sklep :) Jeszcze nie znam daty, ale będzie to na pewno w Plazie ;)) Też już nie możecie się doczekać ?;)
Uciekam dalej chować się przed słońcem:*
Monia
środa, 5 sierpnia 2015
Pomadka w kredce?? Golden Rose
WITAJCIE !!
Właśnie zauważyłam, że liczba odwiedzin mojego bloga przekroczyła 100 000 !!! Tak bardzo się cieszę, że tutaj zaglądacie i komentujecie !! :) Zakładając go nawet nie śniłam o tym, że doczekam takiej liczby!! Jeszcze raz dziękuję:*
Dzisiaj natomiast chciałabym przedstawić pewną nowość( przynajmniej dla mnie), mowa tutaj o pomadkach w kredce od Golden Rose. Zaciekawiona tym produktem, kupiłam aż dwa odcienie. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z taką formą pomadki...trzeba próbować nowości :P Jestem ciekawa, czy już spotkałyście się z nimi, jeżeli tak to jakie są wasze wrażenia i opinie. Jeżeli jesteście ciekawe mojej, to zapraszam do czytania i oglądania oczywiście ; )
Wybrałam dość neutralne kolory,czyli 12 i 15, jednak na stoisku Golden Rose o ile dobrze pamiętam jest 14 czy 15 odcieni, w tym ładne czerwienie i brązy...trudną decyzję miałam. : ) Kolory, które są pokazane na stronie wcale nie odzwierciedlają rzeczywistości....bardzo odbiegają: P
O POMADKACH:
Matte Crayon Lipstick - Matowa pomadka do ust w kredce
"Matowa
pomadka do ust Crayon Matte tworzy na ustach aksamitne wykończenie.
Wysoka zawartość pigmentów oraz długotrwała formuła sprawia, że pomadka
długo utrzymuje się na ustach. Idealnie się rozprowadza, a dzięki
zawartości składników nawilżających oraz wit. E dodatkowo odżywia i
nawilża usta. Paleta zawiera bogatą paletę odcieni od klasycznej
czerwienie po odcienie nude."
CENA
11,90 zł
MOJA OPINIA:
+ Pomadki są bardzo trwałe! Serduszka, które namalowałam na prawdę ciężko było zmyć wodą...dopiero płynem do demakijażu oczu udało mi się je usunąć. Na ustach równie długo się utrzymują, a jeżeli już pomadka schodzi, to nadal pozostawia po sobie kolor.
+ Cena za tak długą trwałość jest na prawdę super ; )
+ Gama kolorystyczna na pewno zachęci nie jedną z nas
+ Przez cały czas od nałożenia pomadki mam uczucie nawilżenia i miękkości ust!
+ Forma produktu też jest bardzo ciekawa i sprawdza się u mnie idealnie
+ Kolory pasują do konturówek dostępnych na stoisku
+ Pomadka jest bardzo miękka i kremowa
+ Co ważne nie wysusza ust
+ Obie pomadki mają na szczęście takie same właściwości
Bliższa mojemu sercu chyba jest pomadka numer 12, ale z wielką chęcią wypróbuję jeszcze inne kolory....na przykład piękne czerwienie!! Miałyście może okazję już je wypróbować? Jak się u was sprawdziły? Może nie lubicie pomadek w takiej formie?
Pozdrawiam
Monia:*
poniedziałek, 3 sierpnia 2015
Mgiełka na upały !! Czyli coś z INGLOTa
WITAJCIE !!
Wybaczcie za bardzo małą ilość postów, ale zaczęłam pracę i chwilowo ciężko mi pogodzić te dwie i wiele innych rzeczy. Mam nadzieję, że to kwestia czasu aż to wszystko zgram i wrócę znowu na dawne tory : ) Na dzisiaj przygotowałam dla was coś odświeżającego, czyli słów kilka o mgiełce do twarzy firmy Inglot. Chyba idealnie wpasowałam się w pogodę, ponieważ zapowiadają nawet 40 stopni !! Jeżeli jesteście ciekawe, jak sobie poradzić w taki dni i nadal wyglądać świeżo zapraszam do czytania : )
O MGIEŁCE:
Odświeżająca
mgiełka do twarzy o właściwościach nawilżających i delikatnym,
kwiatowym zapachu jest niezastąpionym produktem w upalne dni. Zapewnia
natychmiastowe uczucie świeżości, jednocześnie odżywiając skórę.
Aplikowana na makijaż pozostawia go w nienaruszonym stanie.
Mgiełka różowa z ekstraktem z brzoskwini odświeża, nawilża oraz odżywia skórę suchą i normalną.
SPOSÓB APLIKACJI:
Aplikować na twarz i dekolt z odległości 20-30 cm przy zamkniętych oczach i ustach.
Ja używam jej zarówno przed makijażem( jeżeli moja skóra tego wymaga) oraz po nałożeniu make-up'u, ale tylko na policzkach i dekolcie.
CENA:
25zł / 50ml
MOJA OPINIA:
+ Jak zwykle zacznę od plusów : ). Chyba największym plusem tej mgiełki, jest jej zapach !! Jest tak świeży i przyjemny, że aż chce się go używać jako perfum.
+ Utrzymuje się on dość długo, ale na pewno nie tak długo jak zwykłe perfumy
+ Daje uczucie odświeżenia i odprężenia skóry
+ Nie wysusza ani nie podrażnia skóry
+ Nie muszę się bać, że jak spryskam nim twarz, to makijaż mi spłynie ;P Wręcz przeciwnie, polepsza wygląd make-up'u
+/- Czy zauważyłam nawilżenie? Chyba nie...na pewno nie wysusza...raczej utrzymuje w normie skórę i dość dobrze przygotowuje ją do aplikacji makijażu
Korzystacie z takich produktów podczas upałów? Może miałyście okazję wypróbować tą mgiełkę? Uważacie, że jest to niezbędny kosmetyk podczas takich dni?
Pozdrawiam
Monia:*
środa, 29 lipca 2015
Kto nie lubi tego serduszka?
WITAJCIE !!
Całkowicie zapomniałam o tej recenzji!!! Już na dłuższy czas w moim kuferku zagościł pewien róż a raczej rozświetlacz. Ostatnio wam pokazywałam mój zestaw do konturowania KLIK firmy MUR a dzisiaj przyszedł czas na kolejny produkt tej firmy, czyli Blushing Hearts Iced Heart. Bardzo ciężko było mi się zdecydować na konkretną wersję, ponieważ chyba ponad 6 wersji można w internecie znaleźć. Jednak zdecydowałam się na Iced, ponieważ jestem zwolenniczką delikatnych makijażu. Jeżeli jesteście ciekawe jak prezentuje się na buzi oraz jak spisuje się podczas nakładania, to zapraszam ! ; )
O PRODUKCIE
- "Potrójnie wypiekany róż do policzków jest produktem aby idealnie wykończyć makijaż.
- Róż długo utrzymuje się na policzkach, doskonale rozjaśnia i rozświetla twarz.
- Do makijażu codziennego jak i wieczorowego.
- Róż perfekcyjnie modeluje owal twarzy, co sprawia, że makijaż staje się w pełni doprecyzowany.
- Oryginalne opakowanie w kształcie serca."
CENA:
25 zl / 10g
MOJA OPINIA:
+ Chyba na samym początku należy wspomnieć o opakowaniu, które już chyba wszyscy kojarzą i znają!! Jest po prostu urocze. Podczas robienia makijażu, gdy wyciągam to serduszko od razu pada pytanie " a co to?"
+ Dostępność oraz cena. Jest ona wysoka a produktu na prawdę otrzymujemy bardzo dużo. Gwarantuję, że nawet przy codziennym stosowaniu tak szybko go nie zużyjecie.
+ Bardzo dobrze się go nakłada, nie mam z tym żadnych problemów
+ Cieszę się, że można stopniować efekt, dzięki temu możemy to serduszko wykorzystać zarówno do dziennego jak i wieczorowego makijażu.
+ Możecie nałożyć swój ulubiony bronzer, potem róż a serduszka użyć tylko do rozświetlenia ( czyli najjaśniejszego koloru) lub użyć tylko bronzer i najciemniejszy kolor serduszka. Jest wiele możliwości wykorzystania serduszka.
+ Ja osobiście, gdy wykonuję tylko dzienny makijaż nakładam bronzer oraz odrobinę najciemniejszego rozświetlacza.
+ Kolory są świetne !! Poniżej znajdziecie jak się prezentują w dziennym świetle, jak i z fleshem. Ten najciemniejszy wpada w lekką brzoskwinkę a róż jest taki "lodowy".
+ Utrzymuje się dość długo. Bardzo lubię efekt, który daje, pod każdym kątem inny kolor ; )
- Minus jest taki, że nie można ich wypróbować w sklepie ani sprawdzić jaki odcień nam pasuje.
- Wiem, że niektórzy pomijają efekt rozświetlenia, ponieważ uważają, że to za dużo. Dlatego też nie zawsze go stosuję.
Używałyście może tego różu/ rozświetlacza? Może miałyście inną wersję? Jak się u was spisuje?
Pozdrawiam
Monia:*
poniedziałek, 27 lipca 2015
Wyniki wakacyjnego rozdania !
WITAJCIE!!!
Nie będę was dłużej trzymała w niepewności i szybciutko przedstawię wyniki wakacyjnego rozdania !! : ) Jesteście ciekawi??? Zapraszam do czytania!! ; )
Szczęśliwe numerki to :
Gratuluję wam i spodziewajcie się maila na dniach ode mnie : ) !! Mam nadzieję, że będziecie zadowolone; )
Pozdrawiam
Monia:*
piątek, 24 lipca 2015
Dr. Hauschka, czyli jak pozbyć się suchych skórek !!
WITAJCIE !!
A na weekend przyjemny temat, czyli pielęgnacja !! Jak chyba każda z nas wie, że podstawa pięknego makijażu, to zadbana cera. Już nie raz się spotkałam z wysokimi oczekiwaniami co do makijażu przy wręcz strasznie suchej cerze....jednym słowem pisząc fatalnej. Przy takim stanie skóry jest na prawdę ciężko stworzyć cuda. Długotrwała i systematyczna pielęgnacja oraz nawilżanie jest chyba najważniejsza przed ślubem, nie wystarczy dzień przed ślubem nałożyć grubą warstwę kremu Nivea i wypić 2 litry wody, bo i takie osoby się trafiały : ) Ja postanowiłam nawet rok wcześniej zacząć kurację NAWILŻANIE !!! Nie mam złej cery, ale podczas takiej pogody, jaką mamy teraz za oknem lubi się przesuszać na policzkach....w sumie to jest jej jedyny problem. Kremy Ziaja, które używam są na prawdę dobre i świetnie nawilżają resztę twarzy, jednak z suchymi skórkami radzą sobie chwilowo. Szukałam czegoś na prawdę dobrego, co pomoże mi znormalizować i dobrze nawilżyć skórę na policzkach. Mój wybór padł na produkty Dr. Hauschka, czyli na krem z płatków róży na dzień oraz na krem oczyszczający do mycia twarzy. Zapraszam do recenzji : )
Moja opinia jest wystawiona przy jednoczesnym stosowaniu obu produktów, nie wiem jak działają one osobno.
Krem z płatków róży
O PRODUKCIE
- Odżywcza i ochronna pielęgnacja na dzień
- Szczególne właściwości kremu czynią z niego idealny kosmetyk do pielęgnacji skóry normalnej, suchej, wrażliwej i skłonnej do zaczerwienień i rozszerzonych naczynek krwionośnych oraz do skóry dojrzałej.
- Zapewnia on cerze optymalną ochronę oraz wspiera naturalne procesy regeneracji.
- Skład kremu został wzbogacony w wodę różaną oraz olejek z róży damasceńskiej. Wysokowartościowe wyciągi z płatków róży wielokwiatowej i dzikiej róży harmonizują i wzmacniają skórę twarzy oraz otaczają ją delikatną powłoką ochronną, podczas gdy masło shea, wosk różany oraz olejek z awokado zapobiegają jej wysuszaniu.
- Tym samym zostaje przywrócona naturalna równowaga wodno-lipidowa skóry, a jej funkcje ulegają zrównoważeniu.
- Kompozycja wyciągu z roślin leczniczych: prawoślazu i dziurawca oraz róży wzmacnia skórę i aktywuje jej wrodzoną siłę.
- Wosk carnauba, cenny nowy składnik kremu, dodaje funkcjom ochronnym skóry dodatkowy impuls i zapewnia jej barierę ochronną przez cały rok.
- Cera z tendencją do podrażnień i zaburzeń naczyniowych (rozszerzenie drobnych naczyń krwionośnych) zyskuje dzięki kremowi z płatków róży delikatną pielęgnację i trwałą ochronę przez cały dzień. Taki rodzaj pielęgnacji nadaje skórze cechy róży, która łączy w sobie siłę z delikatnością.
SKŁAD:
Water (Aqua), Arachis Hypogaea (Peanut) Oil, Beeswax (Cera Alba),
Althaea Officinalis Root Extract, Rosa Damascena Flower Water, Hypericum
Perforatum Flower/Leaf/Stem Extract, Butyrospermum Parkii (Shea)
Butter, Sorbitan Olivate, Persea Gratissima (Avocado) Oil,
Polyglyceryl-3 Polyricinoleate, Fragrance (Parfum)*, Citronellol*,
Geraniol*, Linalool*, Limonene*, Citral*, Farnesol*, Benzyl Alcohol*,
Eugenol*, Rosa Damascena Flower Extract, Rosa Canina Fruit Extract,
Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Zinc Sulfate, Lecithin, Rosa
Damascena Flower Wax.
*składnik naturalnego olejku eterycznego
*składnik naturalnego olejku eterycznego
SPOSÓB UŻYCIA
Rano wpierw nakładam na twarz krem do oczyszczania, zmywam go. Po odświeżeniu cery nakładam krem z róży. Wystarczy niewielka ilość, mimo gęstej konsystencji jest bardzo wydajny.
Dostępne opakowania: 30 ml, 5 ml
Cena: 80zł / 30ml
MOJA OPINIA:
+ Jest bardzo wydajny, ponieważ do nałożenia na całą twarz wystarczy ilość produktu wielkości paznokcia. Dodatkowo, aby nakładanie było lepsze i sprawniejsze, to nakładam go na lekko zwilżoną skórę.
+ Zapach kremu z płatkami róży jest cudowny, idealny podczas wakacyjnych dni.
+ Muszę przyznać, że na prawdę dobrze nawilża. Oglądając filmiki z tym kremem w roli głównej pokazywały, że zostawia on lekki "blask" i widać, że skóra jest dobrze nawilżona, ale efekt ten znikał po chwili i krem wtapiał się. U mnie po pierwszym i drugim użyciu tego efekty "błyszczenia" nie było i krem od razu się wchłonął. Zrozumiałam, że chyba na prawdę moje policzki potrzebowały nawilżenia i wody. Teraz, gdy stosuję go systematycznie krem zachowuje się "normalnie".
+ Nie uczula ani nie podrażnia
+ Skóra bardzo mi się ujednoliciła i poprawił się jej stan.
-/+ Cena jest dość wysoka, nie można zaprzeczyć, jednak jakość i działanie jakie idą w parze z tą ceną są cudowne.
-/+ Z tego co czytałam to "przedawkowanie" tego kremu powodowało czasami lekkie wypryski, jednak ja na szczęście tego nie zaznałam.
Poniżej możecie zobaczyć jak "błyszczy się" bezpośrednio po nałożeniu, a na drugim zdjęciu widać, jak po około 1-2 minutach bo błyszczeniu nie ma śladu. ( To nie są drobinki !!)
Krem do mycia twarzy
OD PRODUCENTA:
- Delikatne oczyszczanie przy pomocy kremu do mycia twarzy rano i wieczorem stanowi podstawę efektywnej pielęgnacji skóry.
- Starannie dobrane wyciągi roślinne z nagietka, rumianku, dziurawca oraz przelotu pospolitego odżywiają i oczyszczają skórę w sposób łagodny i delikatny.
- Kremowy olejek migdałowy stanowiący podstawę preparatu zachowuje naturalny wodno-lipidowy płaszcz skóry.
- Dodatkowo dzięki zawartości mączki migdałowej krem do mycia twarzy zwęża pory skórne, reguluje procesy wydzielania sebum oraz rozjaśnia cerę.
- Poczuj radość z tego naturalnego oczyszczenia nadającego cerze świeży, zdrowy wygląd.
SKŁAD:
Water (Aqua), Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Seed Meal,
Calendula Officinalis Flower Extract, Anthyllis Vulneraria Extract,
Alcohol, Arachis Hypogaea (Peanut) Oil, Chamomilla Recutita (Matricaria)
Flower Extract, Hypericum Perforatum Flower/Leaf/Stem Extract,
Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Hamamelis Virginiana (Witch
Hazel) Bark/Leaf Extract, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Oil, Prunus
Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Fragrance (Parfum), Citronellol*,
Geraniol*, Malpighia Punicifolia (Acerola) Fruit Extract, Xanthan Gum,
Lecithin, Algin.
*składnik naturalnego olejku eterycznego
*składnik naturalnego olejku eterycznego
SPOSÓB UŻYCIA
Krem
do mycia twarzy należy stosować 2 razy dziennie rano i wieczorem jako
podstawowy zabieg oczyszczający, stanowiący przygotowanie do wszystkich
pozostałych zabiegów pielęgnacyjnych. Nie używać jak peelingu!
- zwilżyć twarz ciepłą wodą. Następnie wycisnąć około 2 cm kremu do mycia twarzy na uprzednio zwilżoną wewnętrzną powierzchnię dłoni i rozprowadzić na obu dłoniach aż do uzyskania kremowej emulsji, która oczyszcza skórę delikatnie i głęboko, nie powodując podrażnień.
- rozprowadzić emulsję na powierzchni twarzy i szyi, poprzez delikatne przyciskanie i odrywanie dłoni od skóry (rodzaj delikatnego zasysania). Dwukrotnie powtarzać te ruchy w kierunku od środka twarzy na zewnątrz. Ważna informacja: należy stale utrzymywać emulsję w stanie wilgotnym, nie wcierać ani nie stosować jak peeling. Omijać okolice oczu aby drobinki migdałów nie dostały się do nich.
- jeszcze raz zwilżyć dłonie i ponownie wcisnąć emulsję w skórę twarzy w sposób opisany powyżej. Następnie dokładnie spłukać twarz dużą ilością chłodnej wody, aby wzmocnić efekt oczyszczający kremu. W przypadku skóry wrażliwej należy użyć do spłukiwania letniej wody.
Cena: 40 zł /50ml
MOJA OPINIA:
+ Jest to dość oryginalny pomysł na oczyszczanie skóry ( nie do demakijażu !)
+ Skóra już po pierwszym użyciu jest bardzo delikatna i oczyszczona
+ Już podczas zmywania tego kremu wyczuwalna jest znaczna poprawa gładkości cery.
+ Jeżeli miałam jakieś krostki, to następnego dnia były one już zasuszone
+ Bardzo dobrze radzi sobie z rozszerzonymi porami
+ Mimo tego, że ma w sobie drobinki, to nie podrażnia, ani nie uczula mojej wrażliwej skóry
+ Cena jak na tą pojemność i działanie nie jest taka zła....idzie to przeżyć : )
-/+ Dziwnie się go nakłada, pierwszy raz się spotkałam z takim kosmetykiem, ale robi swoje.
- Jednak nie zastąpi on płynu/ mleczka do demakijażu. Tego kremu używa się dopiero po demakijażu jako uzupełnienie i dokładniejsze, głębokie oczyszczenie.
Czy wy też miewacie problemy z suchymi skórkami? Jak sobie z nimi radzicie? Może miałyście okazję wypróbować kosmetyki tej firmy? : )
Pozdrawiam
Monia:*
Subskrybuj:
Posty (Atom)



